Dziś na blogu do akcji wkracza kino indyjskie. Nie bez kozery napisałem 'do akcji', bo film
N.H 10 nie jest typowym przedstawicielem hinduskiej kinematografii, gdyż muzyki oraz tańca jest w nim tyle ile mięsa w parówce. Oczywiści parówki są lepsze i gorsze, ta jest z tych lepszych i trochę mięsa w niej jest, ale bez przesady. IMDB film sklasyfikowała jako:
Crime/Drama/Mystery i to w szystko w nim znajdziemy.